Nierówne udziały w majątku wspólnym – kiedy sąd może odstąpić od podziału po połowie?

„To naprawdę ma być po połowie?” – historia o tym, kiedy sąd może ustalić nierówne udziały w majątku wspólnym

„Przez lata utrzymywałam dom, spłacałam kredyt i dbałam o to, żeby dzieci miały wszystko, czego potrzebują. Mąż od dawna nie pracował, choć nic nie stało na przeszkodzie, aby podjął zatrudnienie. Kiedy już zarabiał, pieniądze wydawał głównie na własne potrzeby. Zdarzało się również, że bez mojej wiedzy korzystał ze wspólnych oszczędności. Teraz słyszę, że po rozwodzie mamy podzielić wszystko po połowie. Czy to naprawdę jest sprawiedliwe?”

Tak rozpoczęła się rozmowa z panią Joanną, która przyszła do kancelarii kilka miesięcy po zakończeniu sprawy rozwodowej.

Nie pytała o to, jak podzielić mieszkanie ani kto zatrzyma samochód. Chciała wiedzieć, czy prawo rzeczywiście nakazuje dzielić majątek po równo – niezależnie od tego, jak wyglądało życie małżonków przez ostatnie kilkanaście lat.

Odpowiedź nie była tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.

Zasada jest jedna, ale istnieją wyjątki

Co do zasady udziały małżonków w majątku wspólnym są równe. Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie sąd musi orzec podział dokładnie po połowie.

Przepisy przewidują możliwość ustalenia nierównych udziałów, ale tylko wtedy, gdy zostaną spełnione dwie przesłanki jednocześnie. Po pierwsze, muszą istnieć ważne powody, które uzasadniają odejście od zasady równości udziałów. Po drugie, należy wykazać, że stopień, w jakim każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, był wyraźnie różny.

I właśnie dlatego historia pani Joanny wymagała dokładniejszego przyjrzenia się temu, jak naprawdę wyglądało jej małżeństwo.

Nie chodziło o to, kto zarabiał więcej

Podczas pierwszej rozmowy pani Joanna wielokrotnie podkreślała, że przez większość małżeństwa to ona zarabiała więcej.

Wyjaśniliśmy jednak, że samo osiąganie wyższych dochodów nie daje podstaw do ustalenia nierównych udziałów.

Prawo chroni również małżonka, który zajmuje się wychowywaniem dzieci, prowadzeniem domu czy wspiera rodzinę w inny sposób. Taki wkład także jest traktowany jako przyczynianie się do powstania majątku wspólnego.

W sprawie pani Joanny problem wyglądał jednak inaczej.

Jej były mąż od wielu lat uporczywie uchylał się od podjęcia stałego zatrudnienia, mimo że miał taką możliwość. Nie angażował się w prowadzenie domu ani wychowanie dzieci. Zdarzało się również, że przeznaczał wspólne środki na własne potrzeby, nie konsultując tego z żoną. W praktyce ciężar utrzymania rodziny, spłaty kredytu oraz budowania wspólnego majątku spoczywał niemal wyłącznie na pani Joannie.

To właśnie tego rodzaju okoliczności mogą stanowić dla sądu ważne powody przemawiające za ustaleniem nierównych udziałów. Nie dlatego, że jeden z małżonków zarabiał więcej, ale dlatego, że drugi świadomie uchylał się od obowiązku współtworzenia majątku wspólnego i nie wykonywał obowiązków wobec rodziny.

W takich sprawach liczą się przede wszystkim dowody

Choć pani Joanna miała poczucie, że sytuacja jest niesprawiedliwa, samo przekonanie nie mogło przesądzić o wyniku sprawy.

Konieczne było zgromadzenie dokumentów potwierdzających dochody stron, historię spłaty kredytu, wydatki ponoszone na utrzymanie rodziny, a także innych dowodów pokazujących, jak w rzeczywistości wyglądał podział obowiązków i sposób gospodarowania wspólnymi pieniędzmi.

W sprawach o ustalenie nierównych udziałów sąd nie opiera się wyłącznie na emocjach stron. Analizuje konkretne fakty i zgromadzony materiał dowodowy, aby ocenić, czy rzeczywiście zachodzą przesłanki przewidziane w przepisach.

Każda historia jest inna

Nie każda sprawa, w której jeden z małżonków zarabiał więcej, zakończy się ustaleniem nierównych udziałów. Podobnie nie wystarczy sam fakt rozpadu małżeństwa czy konfliktu między byłymi małżonkami.

Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy. Dopiero ustalenie, jak małżonkowie przez lata przyczyniali się do budowania majątku wspólnego oraz czy istniały ważne powody uzasadniające odstąpienie od zasady równości udziałów, pozwala ocenić, czy wystąpienie z takim żądaniem ma szanse powodzenia.

Jeżeli zastanawiasz się, czy w Twojej sytuacji istnieją podstawy do żądania ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, warto skonsultować sprawę jeszcze przed złożeniem wniosku o podział majątku. Odpowiednio przygotowana strategia procesowa i właściwie zgromadzone dowody często mają decydujące znaczenie dla wyniku postępowania.

Radca Prawny<br>Małgorzata Chmielewska

Radca Prawny
Małgorzata Chmielewska

Dotychczas zdobyte doświadczenie zawodowe wykształciło we mnie ogromną pasję do prawa rodzinnego, które – muszę to przyznać – daje mi niezwykłą satysfakcję. Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:

kontakt@chmielewska-kancelaria.pl
+48 885 920 309

Więcej wpisów

Copyrights 2021 © Radca Prawny Małgorzata Chmielewska | Prawnik Rozwód Alimenty Prawo Rodzinne Olsztyn
POLITYKA PRYWATNOŚCI | Strona wykonana przez Marketing Prawników

Potrzebujesz POMOCY prawnej?

Zostaw swoje dane, oddzwonię: